Sejmowa Komisja Zdrowia przyjęła projekt ustawy znoszącej zakaz reklamy aptek (druk nr 3002). Prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej dr Marek Tomków przedstawił posłom cztery propozycje poprawek i przypomniał, jak wyglądał polski rynek, zanim zakaz wprowadzono: wędliny dodawane do zakupów w aptece, darmowy pogrzeb i darmowe wesele w pakiecie.
A dziś, zanim jeszcze nowe przepisy weszły w życie: rabaty za paragon z marketu, „tanie czwartki” i promocje 3+1 na leki, przy których przedawkowanie potasu zagraża zdrowiu i życiu.
W Polsce dotyczy to kilku milionów pacjentów.
Z czterech propozycji Naczelnej Izby Aptekarskiej posłowie przyjęli jedną: inspekcja farmaceutyczna będzie mogła nakazać publikację decyzji i sprostowanie reklamy wprowadzającej w błąd. To realna zmiana – dotąd nieuczciwy przekaz kończył się wyłącznie karą, bez obowiązku naprawienia szkody.
Trzy pozostałe poprawki nie zostały przyjęte:
- ochrona wizerunku farmaceuty. Jak wskazywał prezes NRA, bez niej farmaceuci pozostają jedynym spośród 25 zawodów medycznych, którego wizerunkiem można reklamować apteki;
- pełne odesłanie do przepisów o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, dzięki któremu reklama nie mogłaby wprowadzać w błąd, odwoływać się do lęku ani wykorzystywać łatwowierności dzieci;
- kara nie tylko za prowadzenie reklamy, ale też za jej finansowanie i organizowanie.
Projekt trafia do drugiego czytania.
Samorząd aptekarski będzie zabiegał o te rozwiązania dalej – bo od nich zależy, czy nowe przepisy w ogóle będą działać.
Całość z nagrania obrad komisji na stronach Sejmu.